Whisky
Często można usłyszeć opinię, że wódka czy wino to doskonały sposób na relaks po męczącym czy stresującym dniu. Owszem, po spożyciu alkoholu mamy do czynienia z chwilowym odprężeniem. Przynajmniej większość spożywających alkohol twierdzi, że ma do czynienia z takim odprężeniem. Często to odrywa nas od problemów życiowych, które – zamiast rozwiązywać – po prostu zapominamy na chwilę poprzez działanie substancji psychoaktywnej na nasz umysł. Jeśli jednak często będziemy sięgać po ten środek, może się okazać, że nasze problemy nie są rozwiązywane, a nawarstwiają się i jeszcze bardziej komplikują. To powoduje jeszcze więcej stresu, a co za tym idzie – większą chęć po sięgnięcie po szklaneczkę whisky. Gdy wrócimy do stanu pierwotnego, to znaczy wytrzeźwiejemy, czeka nas jeszcze większy niepokój i jeszcze większe napięcie. Kolejny kieliszek spowoduje, że uruchomimy mechanizm „błędnego koła”, a nasze problemy staną się coraz większe. My możemy u siebie niestety wyrobić uzależnienie, które okaże się prawdopodobnie dużo większym problemem niż niejeden z nas próbuje złagodzić za pomocą alkoholu.